Wakacje w Chorwacji – część III. Kamienie, kopciuchy i rachunek za wszystko
Pogoda dopisała. U mnie kompensacją upałów jest popołudniowa drzemka, więc korzystałem z wakacji w swoim stylu — poziomo. W końcu co odpoczynek, to odpoczynek.
Ale przejdźmy do rzeczy, bo mam do opowiedzenia o plaży, dymie papierosowym, internecie i o tym, ile to wszystko kosztuje.
Plaża w Bašce – powiedzmy sobie szczerze
Moje wrażenia są mieszane i zacznę od rzeczy, którą trzeba postawić na samym początku: to jest w stu procentach plaża kamienista. Otoczak przy otoczaku. Niezależnie od tego, co przeczytasz w internecie i jak pięknie brzmi słowo „żwirowa".
Kamienie nie są ostre, to prawda. Ale bez butów do wody możesz zapomnieć o godnym wejściu do morza — chyba że jesteś fakirem po kursie.
Buty są niezbędne także z drugiego, znacznie mniej filozoficznego powodu: jeżowce. Wbicie sobie kolca w stopę to temat, który wcale nie musi zakończyć się na opatrunku w punkcie ambulatoryjnym. Nie ma czego testować.
Gwar i tłok — jak to na plaży. Plus w porównaniu z Bałtykiem: są drzewa. Skąpo posadzone, ale są, a w lipcu każdy metr cienia jest na wagę złota.
Woda: klarowna jak górski potok i tak samo ciepła
Morze przezierne, czyste, widać dno. I zimne jak cholera.
To akurat może być kwestia wrażenia — przy 35 stopniach w powietrzu wszystko poniżej temperatury zupy wydaje się lodowate. Bo internet mówi coś zupełnie innego niż nasze (nie tylko moje) odczucia. Porównałem to z Niechorzem i Pogorzelicą, które bardzo lubię, szczególnie w okolicach świąt wielkanocnych:
Latem woda w Bašce waha się od 17 do 28 °C, a od czerwca do września nie spada poniżej 20 °C. W Niechorzu średnia w lipcu i sierpniu to około 18–22 °C, ale przy wiatrach wschodnich potrafi w jeden dzień spaść o 5–6 °C przez upwelling (wypychanie zimnej wody z głębin).
Różnica: około 5–7 °C na korzyść Adriatyku — i, co ważniejsze dla komfortu, Adriatyk trzyma temperaturę stabilnie, a Bałtyk skacze z dnia na dzień.
Więc albo przesadzam, albo po prostu trafiliśmy na to dolne 17 ;)
Szerokość, czyli mit rozległej plaży
Plaża jest długa, ale wąska. W mojej ocenie ma jakąś ⅓ szerokości plaży w Niechorzu. Żeby nie zostać gołosłownym, zapytałem AI:
Niechorze — dane są oficjalne i spójne: plaża ciągnie się na około 2,5 km, a jej szerokość sięga nawet 60 metrów, choć średnio jest nieco węższa.
Baška (Vela plaža) — tu jest problem: wszystkie oficjalne opisy podają wyłącznie długość 1800 m i pojemność „kilka tysięcy plażowiczów", ale żaden nie podaje szerokości. Z pomiarów na ortofotomapie wychodzi mniej więcej 15–30 m żwiru — węziej przy promenadzie w centrum, szerzej w zachodniej części zatoki.
Czyli intuicja mnie nie zawiodła. Chorwaci mają cieplejszą wodę, my mamy więcej piasku. Remis.
Godzina 11:00, czyli inwazja
Około jedenastej zaczynało grzać najmocniej i wtedy uciekaliśmy z plaży — z powodu UV, o czym za chwilę. To był też moment, w którym ruch robił się ogromny. Dosłownie człowiek przy człowieku.
I samo w sobie nie byłoby to problemem. Problemem są kopciuchy.
Wędzenie z zewnątrz i wewnątrz, ha! Dla mojej rodziny — kompletnie niezrozumiałe i nieakceptowalne. I szczerze: dziwi mnie, że przy dostępności badań i przy tak oczywistych dowodach palenie wciąż ma tylu zwolenników.
Skoro już zawodowo zboczyłem — trzy liczby
Wybaczcie, ale nie umiem tego przemilczeć. Zawód robi swoje.
| Nowotwór | Udział palenia | 5-letnie przeżycia w Polsce |
|---|---|---|
| Płuco | do 90% przypadków wiąże się z paleniem czynnym lub biernym | 12,6% |
| Krtań | ponad 80% zachorowań | 49,1% |
| Pęcherz moczowy | około 50% zachorowań | 54,9% |
Do tego dwa detale, które robią wrażenie nawet na mnie: palenie zwiększa ryzyko raka krtani trzydziestokrotnie, a w połączeniu z mocnym alkoholem — trzystatrzydziestokrotnie. I jeszcze jedno, dla tych, którzy „palą tylko na wakacjach": bierne palenie podnosi ryzyko raka płuca o jedną czwartą, a najbardziej narażone są dzieci.
Czyli ten pan z papierosem trzy metry od koca funduje coś nie tylko sobie.
I druga strona medalu, czyli słońce
Bo ja też nie jestem bez winy — leżenie na plaży w południe to ten sam mechanizm, tylko z innej beczki.
Przy indeksie UV 6–7 osoba o jasnej karnacji potrafi się poparzyć w mniej niż 20 minut. W lipcu na Adriatyku w południe indeks spokojnie dobija do 8–9. A oparzenia to nie kwestia estetyki:
Pojedyncze oparzenie słoneczne z pęcherzami przed 15. rokiem życia może kilkukrotnie zwiększyć ryzyko czerniaka w dorosłości.
Rada, którą powtarzają wszystkie towarzystwa onkologiczne, jest brutalnie prosta: między 11:00 a 15:00 nie opalamy się w ogóle — bo wtedy filtr już nie wystarcza.
I dokładnie dlatego o jedenastej wracaliśmy pod markizę. Nie z lenistwa. No dobra — nie tylko z lenistwa.
Internet na kempingu, czyli kilka słów prawdy
Darmowe wi-fi na kempingu jest. Formalnie. Wystarczy do sprawdzenia poczty, wysłania wiadomości i zerknięcia na prognozę pogody.
Natomiast jeśli chcesz otworzyć zwykłą stronę WWW i nie umrzeć w międzyczasie ze starości — potrzebujesz innego łącza. Kropka. Przy pełnym kempingu w szczycie sezonu kilkuset ludzi dzieli jedno pasmo i matematyka jest bezlitosna.
U nas rolę „innego łącza" pełni Starlink, o którym piszemy osobną serię:
A jeśli wolisz oglądać niż czytać:
▶
▶I tu mała dygresja: kolejne filmy powstają, materiał leży, montaż czeka. Tylko spraw jest tyle, że po kolei… po kolei ;)
A teraz to, co podróżni lubią najbardziej — ile to kosztuje?
Zanim przejdę do liczb, muszę coś z siebie wyrzucić.
W kwietniu tego roku kupiłem nad polskim morzem śledzia. Tam, gdzie zawsze. Oj, dobry to śledź, w kilku rodzajach, naprawdę pyszny — więc na pewniaka wziąłem dwa pojemniczki. Takie plastikowe, jak do surówek. Poprosiłem bezrefleksyjnie.
Usłyszałem cenę: 160 zł.
Za kilka kawałków ryby, bo reszta to cebula, pomidory, papryka i żurawina. I wtedy pomyślałem, że nad tym polskim morzem coś się chyba trwale przewróciło i że wszędzie indziej będzie taniej.
No to jak jest w tej Bašce?
Powiem tak: nie ma co nastawiać się na taniochę. Każdy chce zarobić i to widać. Ale ceny są bardzo podobne do tych z Niechorza i Pogorzelicy — z tą różnicą, że tutaj przynajmniej dostajesz do tego 25 stopni w wodzie.
Ceny podaję w euro, bo w ostatnim czasie mamy zawirowania kursowe i przeliczanie na złotówki szybko się dezaktualizuje. Do przeliczenia polecam nasz kalkulator wakacyjny.
Gastronomia – dania
| Pozycja | Cena |
|---|---|
| Hot dog | 4 € |
| Hamburger | 7,50–8 € |
| Hamburger + frytki | 12 € |
| Pizza margherita (średnia) | 8,50–10 € |
| Pizza margherita (duża) | 16 € |
| Kebab (samo mięso) + frytki + ajvar | 14 € |
| Spaghetti z mieloną wołowiną | 13 € |
| Sałatka grecka | 10 € |
| Grillowany tuńczyk | 22,80 € |
| Krewetki grillowane, ½ kg | 32 € |
| Małże św. Jakuba | 7 €/szt. |
| Kanapka z szynką, 270 g | 5,50 € |
| Pączek | 1,60 € |
| Ciastko z wiśniami | 2,20 € |
Napoje w lokalu
| Pozycja | Cena |
|---|---|
| Coca-Cola / Pepsi, 0,33 l | ok. 3 € |
| Piwo lane, 0,5 l | 3,80 € |
Sklep – napoje i alkohol
| Pozycja | Cena |
|---|---|
| Woda mineralna, 1,5 l | 1,29 € |
| Sprite, 1 l | 2,14 € |
| Schweppes, 1 l | 2,45 € |
| Coca-Cola | 2,75 € |
| Sok wieloowocowy, 1 l | 2,85 € |
| Sok pomarańczowy, 1 l | 4,59 € |
| Piwo sieciowe, 0,33 l | 1,88 € |
| Piwo lokalne, 0,5 l | 1,89 € |
| Piwo lokalne, butelka PET 2 l | 4,29 € |
| Martini, 1 l | 20,49 € |
Zwróćcie uwagę na piwo lokalne w dwulitrowym PET-cie za 4,29 €. To jakieś 1,07 € za pół litra — czyli taniej niż woda mineralna w przeliczeniu na litr. Chorwacja ma swoje priorytety i szanuję to.
Sklep – mięso i wędliny
| Pozycja | Cena |
|---|---|
| Pierś z kurczaka, 300 g | 3,19 € |
| Kurczak cały, 1,4 kg | 14,79 € |
| Boczek, 300 g | 7,45 € |
| Kiełbasa, 460 g | 6,89 € |
| Szynka, 100 g | 3,39 € |
| Salami, 300 g | 10,59 € |
Sklep – pieczywo
| Pozycja | Cena |
|---|---|
| Chleb, 0,5 kg | 2,59 € |
| Bułka biała krojona, 0,5 kg | 2,65 € |
Sklep – warzywa i owoce
| Pozycja | Cena |
|---|---|
| Papryka czerwona | 2,79–3,28 €/kg |
| Pomidory koktajlowe | 3,29 €/kg |
| Cukinia | 1,25 €/kg |
| Bakłażan | 1,99 €/kg |
| Ogórek długi (w folii) | 1,09 €/szt. |
| Banany | 1,65 €/kg |
| Śliwki | 1,39–1,99 €/kg |
Sklep – higiena i apteczka
| Pozycja | Cena |
|---|---|
| Woda… nie, przepraszam, tu już poważnie | |
| Wkładki higieniczne, 24 szt. | 2,29 € |
| Podpaski, 20 szt. | 3,49 € |
| Tampony | 5,39 € |
| Krem z filtrem SPF 20–30 | 19–25 € |
Krem z filtrem za 19–25 € to jedyna pozycja na tej liście, na której nie warto oszczędzać ani jednego eurocenta. Patrz: akapit o UV powyżej. Ale kupcie go w Polsce.
Podsumowanie
Baška to plaża, na którą trzeba przyjechać z butami do wody, parasolem i pewną dozą tolerancji dla tłumu. Woda jest piękna, choć przy 17 stopniach potrafi zweryfikować entuzjazm. Ceny są takie, jak nad polskim morzem — czyli bez rewelacji, ale i bez zawału.
A śledź za 160 zł nadal mi się śni po nocach. I nie chodzi o to, że mnie na niego nie stać — stać. Chodzi o to, że patrzę na tę cenę szerzej niż przez własny portfel.
Bo czekam spokojnie na kolejną podwyżkę płacy minimalnej i kolejne obciążenia budżetu. Taniej na pewno nie będzie. Część miejsc po prostu padnie, bo ludziom zabraknie na podstawowe zakupy. A kto nie ma na zakupy, ten nigdzie nie jedzie.